
zdjęcia: wizyta w biurze Enrico Frigerio, Genua 2026
Enrico Frigerio to architekt, z którym kilka minut rozmowy nagle zamienia się w godzinne snucie ciekawych opowieści – architektonicznych i życiowych. Przy nim czas płynie inaczej. To spotkanie wchłonęło nas wszystkimi zmysłami.
Rozpoczęliśmy od poczęstunku genueńską, jeszcze ciepła focaccią, chrupiącą na brzegach, z dołkami wypełnionymi oliwą i grubą solą. Tak się tu je, prosto z blachy, zanim jeszcze ktokolwiek usiądzie przy stole.
Dawno nie spotkaliśmy kogoś z taką charyzmą, optymizmem i taką otwartością na nowe. A do tego mieliśmy dziwne wrażenie, że Enrico Frigerio już gdzieś widzieliśmy…
„Czy Enrico nie przypomina Wam Roberta De Niro?”. „Rzeczywiście!”
O architekturze i projektach opowiadał w nietypowy sposób. Anegdoty towarzyszyły nam już od pierwszego slajdu. Zaczęliśmy od pytania, czym jest architektura i co dawniej ją definiowało: kultowy ołówek Rotring Isograph.
Wszyscy uśmiechnęli się na samą myśl o tym precyzyjnym narzędziu. Ktoś z Was jeszcze go używa?

zdjęcia: Slow Italia, wizyta w biurze Enrico Frigerio
Ukradkiem patrzyłam na gości, którzy od razu przejęli tę pozytywną energię od Enrico i słuchali jak zaczarowani. Spotkanie odbyło kilka kroków od Stazione Brignole – w biurze, które Enrico prowadzi od 1991 roku i które od ponad trzydziestu lat redefiniuje włoskie podejście do architektury zrównoważonej. Po przywitaniu i pokazaniu nam przestrzeni, Enrico zaproponował spacer do Porto Antico. Przechodziliśmy przez centrum Genui i trzeba przyznać, nie mogliśmy go dogonić, gdy szybkim krokiem prowadził nas uliczkami, pokazując mniej znane smaczki.
„Slow nie oznacza robić coś powoli. Oznacza mądrze korzystać z tego, co już mamy.” – Enrico Frigerio
Po drodze opowiadał, jak pracował w pracowni Renzo Piano i jak to doświadczenie ukształtowało jego podejście: „Projekt nie kończy się w momencie zakończenia budowy. On patrzy dalej i przywraca w centrum człowieka z jego historią i przyszłością”. Enrico, urodzony w Turynie, zdecydował się jednak studiować architekturę w Genui, która wówczas uchodziła za ważny jej ośrodek. Dyplom obronił na tamtejszym uniwersytecie w 1980 roku. Dzisiaj jego projekty rozsiane są od Capri po niemiecką Bawarię.
Przy Porto Antico Enrico przystanął na dłużej. Pracował kiedyś u Renzo Piano, więc pamiętał to miejsce sprzed przebudowy- pokazywał ręką, gdzie stały dźwigi, gdzie cumowały statki, zanim wjechała tu kula widokowa i akwarium. Opowiadał też o tragedii, która naznaczyła miasto: w sierpniu 2018 roku zawalił się most Morandiego, zginęły 43 osoby.

zdjęcia: Slow Italia, wizyta w biurze Enrico Frigerio
Idąc, wracał do swojej filozofii Slow Architecture, czyli architektury progresywnej, o niskim śladzie ekologicznym, czerpiącej zasoby z kontekstu miejsca.
„Architekt wrażliwy na kulturę miejsca jest jak dobry ogrodnik”
Enrico Frigerio nie projektuje budynków, które mają dominować nad krajobrazem, ale takie, które rozumieją krajobraz. Najpierw obserwuje światło, kierunek wiatru, ukształtowanie terenu, historię miejsca, a dopiero później pojawia się pierwszy szkic.

Frigerio Design Group
W 2006 roku pracownia rozpoczęła wystawę objazdową „A Journey in Slow Architecture” – z Florencji przez Genuę, Mediolan, Turyn i Palermo, do Królewskiej Akademii Duńskiej w Kopenhadze i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Pradze. Następnie, dwa projekty pojawiły się w Pawilonie Włoskim na 13. Biennale w Wenecji. W latach 2020–2023 Enrico Frigerio był Ambasadorem Włoskiego Dizajnu na świecie, mianowanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W 2021 ukazała się jego monografia w serii „Maestri dell’Architettura”.
Światło jako materiał
Wieża w Varese nie próbuje dominować nad otoczeniem. Została zaprojektowana tak, by współgrać ze światłem, krajobrazem i rytmem codziennego życia. Budynek zmienia się wraz z porą dnia, a zielone tarasy i przemyślane rozwiązania pokazują, że architektura może być piękna, funkcjonalna i odpowiedzialna jednocześnie.

zdjęcia: Torre Residenziale, Varese
Architektura wpisana w krajobraz
Projekt włoskiego kompleksu dyplomatycznego w Nairobi został zaprojektowany tak, by jak najmniej ingerować w istniejący krajobraz. Budynki wtapiają się w teren, wykorzystują naturalne ukształtowanie działki i pozwalają otaczającej zieleni pozostać głównym bohaterem. To kolejny przykład filozofii Enrica Frigeria, według której dobra architektura nie walczy z naturą, lecz uczy się z nią współpracować.

zdjęcia: Complesso Diplomatico Italiano, Nairobi
Tam, gdzie technologia spotyka naturę
Tor Formuły 1 rzadko kojarzy się z ciszą i zielenią. Enrico Frigerio potraktował to jako wyzwanie i udowodnił, że że nawet taka przestrzeń może harmonijnie wpisać się w krajobraz. Trybuna w Imoli została zaprojektowana w taki sposób, by umocnić zbocze wzgórza, a jednocześnie pozwolić naturze nadal się rozwijać. Wysoka technologia i żywy krajobraz nie konkurują tu ze sobą, ale tworzą wspólnie miejsce, które służy zarówno ludziom, jak i otaczającej przyrodzie.

zdjęcia: Tribuna Ecologica Autodromo E. D. Ferrari, Imola
Niektórych rzeczy nie da się przyspieszyć i nie warto próbować. Slow nie znaczy powoli. Znaczy: dokładnie tak szybko, jak trzeba.
Enrico, dziękujemy za gościnność, czas i możliwość poznania Twojego oryginalnego i uważnego podejścia do projektowania. Specjalne podziękowania dla Waltera Larteri!

ilustracje: Walter Larteri
Mamy nadzieję, że to wyjątkowe spotkanie zainspirowało naszych architektów do poszukiwania nowych perspektyw, i że to dopiero początek kolejnych wizyt i rozmów.

zdjęcia: Slow Italia, spotkanie w biurze Enrico Frigerio, 2026
Zaplanuj i zaproś swoich architektów na kilkudniową podróż doświadczeniową ze Slow Italia.
| ENGLISH VERSION |
Genoa, focaccia and Enrico Frigerio’s pencil
Enrico Frigerio is the kind of architect with whom a five-minute conversation effortlessly turns into hours of fascinating stories — about architecture, life, and everything in between. Around him, time seems to slow down. It was one of those encounters that completely drew us in.
It all began with a piece of warm Genoese focaccia — crisp around the edges, its little dimples filled with olive oil and coarse salt. That’s how it’s eaten here: straight from the baking tray, long before anyone sits down at the table.
It’s been a long time since we met someone with such charisma, optimism and genuine openness to new ideas. And there was one more thing we couldn’t stop thinking about…
„Doesn’t Enrico remind you of Robert De Niro?” „Actually… he really does!”
He spoke about architecture and his projects in a wonderfully unconventional way. Every slide came with a story, an anecdote or a memory. He began by asking us what architecture really is and what once defined the profession: the iconic Rotring Isograph technical pen.
Everyone smiled at the mere thought of that beautifully precise drawing tool. Does anyone here still use one?
While listening, I couldn’t help but glance at our guests. They immediately caught Enrico’s infectious energy and listened as if under a spell.
The meeting took place just a few steps from Genova Brignole Station, in the office Enrico has led since 1991 — a place that for more than three decades has been redefining the Italian approach to sustainable architecture.
After showing us around the studio, Enrico suggested we take a walk to Porto Antico. As we crossed the streets of Genoa, we quickly realised that keeping up with him wasn’t easy. He walked briskly through narrow alleyways, pointing out hidden corners of the city that most visitors would probably never notice.
„Slow doesn’t mean doing things slowly. It means making wise use of what we already have.” – Enrico Frigerio
Along the way, he spoke about his years in Renzo Piano’s studio and how that experience shaped his way of thinking. „A project doesn’t end when construction is finished. It keeps looking ahead, placing people — with their history and their future — back at the centre.”
Although Enrico was born in Turin, he chose to study architecture in Genoa, which at the time was considered one of Italy’s leading centres for architectural education. He graduated from the University of Genoa in 1980. Today, his projects stretch from Capri all the way to Bavaria.
When we reached Porto Antico, Enrico slowed down for the first time. Having worked with Renzo Piano, he remembered the harbour long before its transformation. He pointed to where the cranes once stood, where ships used to dock before the panoramic lift and the famous aquarium became part of Genoa’s waterfront. He also spoke about one of the city’s deepest wounds: the collapse of the Morandi Bridge in August 2018, a tragedy that claimed 43 lives.
As we walked, he kept returning to the philosophy of Slow Architecture — a progressive approach with a low environmental impact, deeply rooted in the identity, history and resources of each place.
„An architect who is sensitive to the culture of a place is like a good gardener.”
Enrico Frigerio doesn’t design buildings that dominate the landscape. He designs buildings that understand it. Before drawing the very first sketch, he studies the light, the wind, the topography and the story each place has to tell.
Frigerio Design Group
In 2006, his studio launched the travelling exhibition A Journey in Slow Architecture, presented in Florence, Genoa, Milan, Turin and Palermo before travelling to the Royal Danish Academy in Copenhagen and the Museum of Modern Art in Prague. Later, two of his projects were featured in the Italian Pavilion at the 13th Venice Architecture Biennale. Between 2020 and 2023, Enrico Frigerio served as Italian Design Ambassador for the Ministry of Foreign Affairs, and in 2021 his monograph was published in the prestigious Maestri dell’Architettura series.
PROJECTS
Light as a building material
The residential tower in Varese never tries to dominate its surroundings. Instead, it was designed to work in harmony with light, the landscape and the rhythm of everyday life. Throughout the day, the building constantly changes its appearance, while green terraces and carefully considered solutions demonstrate that architecture can be beautiful, functional and environmentally responsible at the same time.
Architecture rooted in the landscape
The Italian diplomatic complex in Nairobi was designed to interfere with the existing landscape as little as possible. The buildings blend into the terrain, follow its natural contours and allow the surrounding vegetation to remain the true protagonist. It is another expression of Enrico Frigerio’s belief that good architecture doesn’t fight nature — it learns from it.
Where technology meets nature
A Formula One circuit is probably the last place you’d associate with silence and greenery. Enrico Frigerio saw it as an opportunity. The grandstand at Imola was designed not only to stabilise the hillside, but also to allow nature to continue growing around it. Here, advanced technology and the living landscape don’t compete with one another — together they create a place that serves both people and the environment.
Some things simply cannot be rushed — and perhaps they shouldn’t be. Slow doesn’t mean slower. It means exactly as fast as necessary.
Enrico, thank you for your generosity, your time, and for sharing such an original and thoughtful approach to architecture. Special thanks also to Walter Larteri.
We hope this remarkable meeting inspired our architects to look for new perspectives — and that it is only the beginning of many more visits and conversations to come.


